|
W dniu 09.11.2008r. w Warszawie odbyło się pierwsze spotkanie Zarządu RPN z kandydatami na pełnomocników terenowych Ruchu. Spotkanie to miało na celu wzajemne zapoznanie się z przybyłymi z całej Polski kandydatami, bliższe poznanie poglądów uczestników na tematy, które stanowią podstawowe założenia Ruchu. Kandydaci na pełnomocników prezentowali się - każdy z osobna - zwracając uwagę na swoją dotychczasową działalność, motywacje, które skłoniły ich do wejścia w struktury Ruchu. Przedstawiali także swoje uwagi i plany dotyczące działalności na stanowisku pełnomocnika RPN w swoim regionie.
Z przeprowadzonej z kandydatami na pełnomocników dyskusji wysuwają się następujące wnioski: Brak jest ugrupowania, które skupiało by wokół siebie środowiska patriotyczne i katolickie wyznające społeczną naukę Kościoła, ugrupowania, które jednoznacznie wypowiadałoby się przeciwko obecnym dążeniom globalnej, liberalnej polityki i zdecydowanie opowiadałoby się przeciwko traktatowi lizbońskiemu i założeniom UE. Zdecydowana część uczestników zwracała uwagę na szerzenie się w terenie układów związanych z wyznaczaniem kandydatów na listach wyborczych dużych partii, gdzie listy były narzucone z góry, a nie liczył się prawdziwy oddany społecznik, mający konkretne osiągnięcia. Zwracano uwagę, że dość powszechne jest zjawisko polegające na tym, iż poszczególni radni z określonych ugrupowań mieniących się prawicowymi przechodzą do bloków silniejszych zdradzając wcześniej głoszone ideały. Atmosfera spotkania, treść wypowiedzi i ich forma zrobiły na wszystkich uczestnikach bardzo pozytywne wrażenie. Wypowiedzi uczestników dobitnie potwierdziły ideę budowy oddolnych struktur Ruchu, do których wchodziliby ludzie wykazujący się w dotychczasowej swojej działalności jako dobrzy wychowawcy, przedsiębiorcy, społecznicy, organizatorzy - po prostu prawi obywatele, opierający swoje życie na Dekalogu.
*** Zrządzeniem Bożej Opatrzności budowanie podwalin Ruchu Przełomu Narodowego odbywa się w ogłoszonym przez Papieża Benedykta XVI Roku Św. Pawła. Stąd też stosownym byłoby przytoczenie w tym miejscu fragmentu listu św. Pawła do swojego przyjaciela Tytusa, w którym udziela mu wskazówek jakimi kryteriami powinien się kierować przy powoływaniu ludzi do tworzenia lokalnych struktur młodej wspólnoty Kościoła przestrzegając jednocześnie przed siejącymi niepokój i zamęt. TEKST LISTU Paweł, sługa Boga i apostoł Jezusa Chrystusa, [posłany do szerzenia] wśród wybranych Bożych wiary i poznania prawdy wiodącej do życia w pobożności, w nadziei życia wiecznego, jakie przyobiecał przed wiekami prawdomówny Bóg, a we właściwym czasie objawił swe słowo przez nauczanie powierzone mi z rozkazu Boga, Zbawiciela naszego - do Tytusa, dziecka mego prawdziwego we wspólnej nam wierze. Łaska i pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, Zbawiciela naszego!
O przełożonych Kościoła na Krecie W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. Jak ci zarządziłem, [może nim zostać] jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający dzieci wierzące, nie obwiniane o rozpustę lub niekarność. Biskup bowiem winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym, przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych.
Przeciw siejącym niepokój Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku. Powiedział jeden z nich, ich własny wieszcz: «Kreteńczycy zawsze kłamcy, złe bestie, brzuchy leniwe». Świadectwo to jest zgodne z prawdą. Dlatego też karć ich surowo, aby wytrwali w zdrowej wierze, nie zważając na żydowskie baśnie czy nakazy ludzi odwracających się od prawdy. Dla czystych wszystko jest czyste, dla skalanych zaś i niewiernych nie ma nic czystego, lecz duch ich i sumienie są zbrukane. Twierdzą, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą, będąc ludźmi obrzydliwymi, zbuntowanymi i niezdolnymi do żadnego dobrego czynu. Niech te wciąż aktualne słowa będą drogowskazem jak budować mocne fundamenty, zdolne przetrwać nawet najcięższą nawałnicę. |