| Idea federalistyczna Roberta Schumana i europejskiej chadecji |
|
|
| Artykuły |
| Wpisany przez dr Krzysztof Kawęcki |
| Poniedziałek, 28 Sierpień 2006 12:24 |
|
Robert Schuman, Alcide De Gasperi i Konrad Adenauer uznawani są często za prekursorów chrześcijańskiej Europy. Tymczasem ich federalistyczne koncepcje są odległe od idei suwerennych państw narodowych, którą głosił Charles de Gaulle. Obecnie spadkobiercy Schumana, europejscy chadecy, są równie entuzjastycznymi zwolennikami federacji europejskiej, co socjaliści.
Jan Chrzciciel Mikołaj Robert Schuman urodził się w 1886 r. w Clausen w Luksemburgu. W swojej jedynej książce Za Europą Schuman mówi o sobie, że jest „człowiekiem pogranicza", ale w 1903 r. wybrał obywatelstwo niemieckie, a nie francuskie i nie zadeklarował się też jako Luksemburczyk. Zdaniem biografa Schumana, decyzja ta miała oznaczać opowiedzenie się za Lotaryngią, ojczyzną jego ojca. W 1919 r. Schuman został deputowanym francuskiego Zgromadzenia Narodowego z lokalnego chadeckiego ugrupowania z Lotaryngii. W 1924 r. wstąpił do ogólnokrajowej partii chrześcijańsko - demokratycznej, ale gdy pojawiły się tam narodowe i antyniemieckie tendencje, opuścił tę partię i przyłączył się w 1932 r. do niewielkiej, chrześcijańsko - demokratycznej Partii Demokratyczno - Ludowej, której liderem był Marc Sangnier. Jednak i z tej partii wystąpił, gdy jej sekretarz generalny podczas swego przemówienia w parlamencie dał wyraz sympatii do generała Franco. Po wojnie Schuman z ramienia chadeckiego Republikańskiego Ruchu Ludowego (MRP) był nieprzerwanie deputowanym do Zgromadzenia Narodowego. W latach 1946-47 pełnił funkcję ministra finansów (najpierw w rządzie chadeckim, a następnie w dwóch kolejnych rządach socjalistycznych). W 1947 r. został mianowany przez socjalistycznego prezydenta premierem. Od 1948 aż do 1952 r., nieprzerwanie pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych, w kolejnych ośmiu gabinetach. W 1955 r. został ministrem sprawiedliwości. Po pierwszych wyborach do Parlamentu Europejskiego (wyłonionego przez krajowe parlamenty Niemiec, Francji, Włoch, Belgii, Holandii i Luksemburga) w 1958 r. Schuman wybrany został przez aklamację jego przewodniczącym. Gdy w 1960 r. ustępował z urzędu, posłowie europejskiego parlamentu nadali mu tytuł „Ojca Europy". Schuman był chrześcijańskim demokratą. Był też w XX wieku prekursorem idei ponadnarodowej współpracy polityków - chrześcijan na rzecz zjednoczonej Europy, niezależnie od ich wyznania. Idea ta została urzeczywistniona poprzez powstanie transnarodowej, Europejskiej Partii Ludowej. Poglądy federalistyczne Schumana zostały przez EPP w pełni przyswojone. W kwietniu 1948 r. Schuman wygłosił w Poitiers przemówienie, w którym wyraził pogląd, że należałoby utworzyć ponadnarodową federację, w której poszczególne państwa, zrezygnowałyby z części własnej suwerenności na rzecz federacji jako całości. Pragmatyzm Schumana wyrażał się w przeświadczeniu, że nie nadszedł jeszcze moment zrzeczenia się suwerenności przez państwa narodowe. Stąd też - mówił - najpierw trzeba stworzyć europejskiego ducha, duszę europejską, czyli zrozumienie wagi wewnątrzeuropejskiej solidarności. Pierwszym krokiem w tym kierunku miało być powstanie ponadnarodowej, europejskiej frakcji zrzeszającej narodowe partie tego samego nurtu ideowego. W wygłoszonym na uniwersytecie w Moguncji w 1953 r. wykładzie „Podstawowe zasady integracji europejskiej" Robert Schuman powiedział: „Niepodległość stawać się będzie w coraz większej mierze pojęciową fikcją, zastępowaną systematycznie przez prawo solidarności (...). I w tym właśnie, abstrahując od innych, szczególnie etycznych argumentów, leży główna racja, przemawiająca za odrzuceniem nacjonalizmu, który stał się przeżytkiem, choć wciąż jeszcze niebezpiecznym. Równolegle do tego będzie rosło znaczenie racji ponadnarodowych". Zdaniem Schumana, Europa zbliża się ku nowemu etapowi rozwoju, przekraczającemu płaszczyznę międzynarodową w kierunku ponadnarodowym. Podobnie jak wszyscy współcześni mu chadecy, nie lansował natychmiastowego utworzenia europejskiego państwa na wzór Stanów Zjednoczonych Europy, ale raczej mówił o „związku państw". Przestrzegał przed lekceważeniem psychologicznych oporów na drodze tworzenia „ponadpaństwowej wspólnoty" i nakazywał ostrożność, poruszanie się małymi kroczkami i zachowanie realizmu. Realizacji takich celów nie należy podejmować się wyłącznie przez tworzenie ułomnych umów i poziomych struktur, ale przede wszystkim przez tworzenie wspólnotowych, trwałych instytucji oraz nowej, pionowo zhierarchizowanej struktury władzy i urzędów. Nie musi to wcale oznaczać powstania nowego, nadrzędnego tworu państwowego, jak to ma miejsce w systemie federacyjnym. (...) Planowana wspólnota polityczna (EWP) nie jest jeszcze państwem związkowym, ale jest już czymś więcej niż tylko związkiem państw. 9 maja 1950 r. Schuman wygłosił apel, który uznawany jest za najważniejszy powojenny dokument w dziele jednoczenia Europy. Zaproponował połączenie francuskiego i niemieckiego przemysłu węglowego i hutniczego. Miało to stworzyć podstawy wspólnego rozwoju gospodarczego i stanowić pierwszy etap europejskiej federacji. Warunkiem i początkiem tego dzieła miało być pojednanie między Francją a Niemcami. We wszystkich sześciu krajach, które po tym apelu zjednoczyły się w Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali (EWWiS), znaleźli się przedstawiciele chrześcijańskiej demokracji. Schuman wierzył, że jedynie federacja może zapewnić dobrobyt i trwały pokój. Konkretnymi wymiarami polityki federalistycznej miały być konstytucja europejska i europejski parlament. Już na początku lat 50. zachęcał do dyskusji nad rozmaitymi modelami rządu i parlamentu europejskiego, i stale dążył do integracji politycznej (która miała poprzedzać integrację militarną). Kierownictwo polityczne wspólnoty miała objąć „Wysoka Władza". Tak rozumiana wspólnota nie byłaby zwykłym sojuszem państw, ale miała mieć trwały charakter. Jej podstawę prawną stanowiłaby konwencja praw człowieka będąca „pomostem pomiędzy narodową i ponadnarodową suwerennością" na rzecz „niezależnego autorytetu - Wysokiej Władzy". Schuman zmierzał do szybkiego utworzenia Europejskiej Wspólnoty Obronnej. Najpierw miała ona objąć Francję, Niemcy, kraje Beneluxu i Włochy. Także Konrad Adenauer dostrzegał, że najwspanialszym elementem projektu EWO jest to, że oznacza on przezwyciężenie dotychczasowego i zdezaktualizowanego myślenia w kategoriach armii narodowych. Idea EWO upadła we francuskim Zgromadzeniu Narodowym. Jej zwolennikami byli jedynie chadecy. Najpoważniejszym przeciwnikiem koncepcji Schumana był generał Charles de Gaulle. Według de Gaulle'a poglądy Roberta Schumana i Jeana Monneta to „mistyka integracji". Generał - twórca V Republiki - był zwolennikiem ścisłej, harmonijnej współpracy Francji, Niemiec, krajów Beneluxu i Włoch w dziedzinie ekonomicznej, wyrażał sceptycyzm i krytycyzm wobec koncepcji Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) jako jednego organizmu, posiadającego swój rząd, swój parlament, swe ustawy. Przeciwny był sztucznej ojczyźnie zrodzonej w mózgu technokratów. Pisał, że zjednoczenie Europy, jest naszym głównym celem, ale aby ten cel osiągnąć należy w postępowaniu swym nie kierować się mrzonkami, lecz realiami. Za taką mrzonkę uznawał „doktrynę ponadnarodową" Schumana. Realia zaś to państwa, z których każde ma własną duszę, własną historię, własny język. De Gaulle do końca swych dni był zwolennikiem ścisłej współpracy suwerennych państw narodowych. Przeciwnikami federalistycznych koncepcji Schumana byli także brytyjscy i skandynawscy konserwatyści. Schuman zapewniał, że suwerenne państwa europejskie powstały w rezultacie długiego procesu historycznego, więc ingerując w to dziedzictwo, musimy postępować z wielkim respektem. Deklarował, że opowiada się za jednością europejską i za zachowaniem kulturowej różnorodności. W przeciwnym razie niemożliwe będzie stworzenie w sposób trwały „europejskiego ducha" (...) Nie będzie żadnej syntetycznej ogólnoeuropejskiej kultury. Odrzucilibyśmy ją nawet gdyby stała się możliwa. Lokalna specyfika, mowa, języka, prawo, sztuka i wychowanie muszą pozostać nienaruszone. Europa nie byłaby Europą bez jej europejskiej różnorodności. Popierał ideę federalistyczną, ale opracowany w 1953 r. projekt Konstytucji Europejskiej Wspólnoty Politycznej, nie zaniepokoił go; nie miał on bowiem charakteru „czysto federalistycznego". Wydaje się, że na tym etapie Schuman realistycznie zmierzał do utworzenia „Politycznego Wysokiego Urzędu", na czele którego stałby przewodniczący, wybierany przez ministrów spraw zagranicznych poszczególnych krajów (w przyszłości kompetencje wyborcze przejąłby Parlament Europejski). Ostatnio, w dobre pół wieku później, realizację zaleceń Schumana zapowiadał odrzucony w zeszłym roku projekt tzw. konstytucji europejskiej. Schuman nie był dogmatycznie przywiązany do pojęcia „federacji", a mówił o tym z powodów pragmatycznych. Mówił, że skonstruowana zgodnie z jego wizją wspólnota przejmie wykonywanie pewnych suwerennych praw i kompetencji państw, ale słowo „federacja" nie byłoby zbyt trafne dla określenia takiej wspólnoty; nie proponował jednak innego terminu. Zdecydowanie dalej w wypowiedziach na temat zjednoczonej Europy szedł kanclerz Niemiec Konrad Adenauer. Wysłużone pojęcia takie jak „suwerenne państwo narodowe" nie pozwolą nam uczynić kroku naprzód. Aby zjednoczyć ten kontynent, obronić go i zapewnić mu trwały pokój, należy pójść zupełnie nową drogą, wiodącą ku Zjednoczonym Stanom Europy. I trzeba wyruszyć w tę drogę z każdym państwem, które już dziś zgłasza taką gotowość. Dobra i realistyczna polityka dyktuje nam, że należy już dziś wdrażać to, co tylko jest możliwe. Jean Monnet - pod którego wpływem Schuman zaproponował tekst Deklaracji z 9 maja 1950, i któremu przypisuje się związki z masonerią, powołał nawet „Komitet na rzecz Stanów Zjednoczonych Europy".
Myśl federalistyczna Europejskiej Partii LudowejWyznawców swojej koncepcji Robert Schuman znalazł wśród europejskich chadeków, którzy na kongresie w 1950 r., opowiedzieli się za europejską federacją według jego projektów. Te koncepcje integracyjne propagowała następnie Europejska Partia Ludowa. W manifeście z 1976 r. opowiedziała się ona za urzeczywistnieniem demokratycznej, ponadnarodowej Unii Politycznej, ustanowieniem europejskiego rządu, posiadającego wobec rządów narodowych samodzielne kompetencje władcze i odpowiadającego przed Parlamentem Europejskim, który powołany zostanie w wyniku powszechnych i bezpośrednich wyborów. Uznano, że przeszkodą w zjednoczeniu Europy są anachroniczne nacjonalizmy. Jesteśmy zdecydowani pokonać granice narodowo - państwowe. Przywódcy EPP zastrzegli, że partia nie dąży do państwa federalnego na wzór USA czy Szwajcarii, ale do przekształcenia Unii Europejskiej w Europejską Federację, a więc w swego rodzaju europejskie państwo federalne, zgodnie z projektem Roberta Schumana, ogłoszonym w jego Deklaracji z 9 maja 1950 r. Federacja ta miała posiadać niezbędne instytucje: - wybierany bezpośrednio Parlament Europejski; - Izbę Państw, reprezentującą interesy państw członkowskich; - Rząd Europejski, będący w stanie rzeczywiście rządzić. Po zjednoczeniu Niemiec, na VIII Kongresie w Dublinie, Europejska Partia Ludowa przyjęła dokument, w którym domaga się „federacyjnej konstytucji dla Unii Europejskiej". Wyrażono w nim przekonanie, że relacje między Unią Europejską a państwami członkowskimi opierać się będą na relacjach właściwych federacji. Obejmą szczebel lokalny, regionalny i europejski. Ich podstawą miała być zasada subsydiarności (pomocniczości).
Do wyłącznej właściwości Unii miały należeć: - tradycyjne „zdobycze wspólnotowe" takie jak: Unia Celna, wspólna polityka rolna i polityka handlowa; - swobodny przepływ osób, towarów, usług i kapitału; - koordynacja polityki gospodarczej państw członkowskich; - polityka walutowa (regulacja ilości pieniądza, kursów walut i stóp procentowych); - własne środki podatkowe Unii.
Pozostałe dziedziny miały stanowić sferę pośrednią, czyli sferę kompetencji uzupełniających lub podzielnych. W dokumencie programowym EPP stwierdzono, że idea suwerenności narodowej równoważna jest z suwerennością europejską. Narodowa suwerenność wyraża się w konstytucjach krajowych i rządach państw członkowskich. Europejska suwerenność znajduje wyraz w Parlamencie Europejskim i właśnie Parlament Europejski powinien opracować tekst konstytucji. Także w jego gestii powinny znaleźć się kwestie dotyczące obywatelstwa europejskiego. Cel nadrzędny transnarodowej Europejskiej Partii Ludowej jest niezmienny od chwili powstania. Jest nim: przejście od Wspólnoty Europejskiej do federacyjnej unii narodów, państw i regionów Europy, odznaczającej się wolnością i odpowiedzialnością, sprawiedliwością, solidarnością i szacunkiem dla dzieła stworzenia. Decydującą rolę w tym procesie kształtowania „federacyjnej unii narodów" politycy EPP przypisywali partiom. Chrześcijańscy demokraci, od kilku lat opowiadają się konsekwentnie za uchwaleniem Europejskiego Statutu Partii. Zgodnie z artykułem 138a Traktatu z Maastricht stworzyłoby to ramy prawne określające działanie, sposób finansowania i porządek organizacyjny partii europejskich. Partie chadeckie, skupione w PP., opowiadają się za kanonem myśli federalistycznej tj. za „europaństwem". Wspólna dla EPP wizja zjednoczonej Europy, bliższa jest koncepcji federacyjnej, niż idei „Europy Państw", potwierdza to przygotowany przez Konwent Europejski (pod przewodnictwem Valéry'ego Giscarda d'Estaing), projekt konstytucji Unii Europejskiej, który uzyskał akceptację wysokich przedstawicieli EPP. Pierwszą polską partią, która zgłosiła akces do chadeckiej EPP była Unia Wolności. Obecnie w skład frakcji parlamentarnej EPP w Parlamencie Europejskim wchodzą przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Główna linia podziału przebiega między zwolennikami Europy suwerennych państw narodowych a koncepcjami federalistycznymi. „Głos" (sierpień 2006) |








