| Św. Andrzej Bobola drogowskazem dla Polski |
|
|
| Artykuły |
| Wpisany przez inż. Władysław Kucia |
| Sobota, 27 Wrzesień 2008 06:43 |
|
Historia państwa polskiego nierozerwalnie związana jest z chrześcijaństwem. Na przestrzeni wieków wyraźnie widać, że ilekroć władcy Polski współdziałali z kościołem w rządzeniu narodem, przede wszystkim zaś w wychowaniu młodzieży, to kondycja fizyczna i moralna państwa była wysoka - „taka Rzeczpospolita jakie młodzieży chowanie". Dlatego też tak ważne jest, by nie umarło sumienie narodu, by wciąż pobudzane bohaterstwem przodków i postawą świętych żyło i wołało o ratunek i moralną przemianę. A Polska wielu zrodziła bohaterów i tyluż świętych i męczenników, dzięki którym w chwilach trudnych nie upadła na duchu, dzięki którym ciągle jeszcze trwa przy Bogu i nie zatraciła swej chrześcijańskiej wiary, która jest podstawą wszelkiego działania. Jednym z takich ludzi był bez wątpienia św. Andrzej Bobola - niestrudzony krzewiciel wiary Chrystusowej, pełen charyzmy kaznodzieja, męczennik - Patron Jedności na trudne czasy. (www.am.gdynia.pl/~testep/andreas/homilia.html) Przyglądając się uważnie losom narodu polskiego widzimy ścisły związek pomiędzy dziejami naszej ojczyzny a losami relikwii św. Andrzeja Boboli. Już sam moment odnalezienia relikwii przypada na czas wielkiego zamętu politycznego na naszych terenach, szczególnie na kresach - były to lata po 1700 r. Podobnie jest z ich powrotem do Polski w 1938 r., w chwili, gdy wszystkie siły z zachodu i ze wschodu szykowały się do uderzenia na Polskę, w chwili, gdy Pakt Ribbentrop-Mołotow miał na zawsze wykreślić Rzeczpospolitą z mapy Europy i świata św. Andrzej Bobola wraca z Rzymu witany przez wielkie rzesze ludzi po to, aby ocalić naród polski od całkowitej zagłady, aby dodać otuchy i umocnić tych, co nie stracili jeszcze wiary i nadziei, aby mogli przeciwstawić się sprzymierzonym siłom zła, które z punktu widzenia człowieka były nie do pokonania. Podobnie i dzisiaj, zwłaszcza w chwili obecnej, kiedy - przywołując słowa kardynała Karola Wojtyły z 1976 roku: Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i anty-kościołem, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności; jest to czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską, ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów- w chwili, gdzie wszystkimi możliwymi środkami niszczy się moralnie i duchowo nasz naród, potrzebne jest nam wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli. Właśnie w takiej chwili Papież Polak Jan Paweł II ogłasza św.Andrzeja Bobolę ogłasza św. Andrzeja Bobolę Patronem Polski - czyż nie jest to dla narodu polskiego szczególny znak? Jest to dla nas sygnał, iż znowu św. Andrzej Bobola jest nam dany do ratowania Rzeczpospolitej. Oczywiście nie można zadaniami naszego pokolenia obarczać Świętego, ale musimy dopraszać się w gorących modlitwach Jego wstawiennictwa i pomocy duchowej na obecnym etapie niepodległości Polski.
Obecnie Polska w sposób szczególny potrzebuje wyzwolenia się ze słabości moralnej, ze zobojętnienia, upadku duchowego, potrzebuje światła dla rozeznania drogi i właściwego wyboru wartości, które prowadziłyby do utworzenia takiej ojczyzny i takiej wspólnoty, która będzie oparta na mocnym fundamencie, jakim jest Dekalog. Zarówno państwo jak i wspólnoty można budować tylko w oparciu o system trwałych wartości duchowych, gdzie podstawą jest silna i kochająca się rodzina mocno zakorzeniona w etyce chrześcijańskiej, gdzie istnieje wzajemne poszanowanie każdej istoty ludzkiej. Dla realizowania powyższych celów potrzebni są przede wszystkim ludzie o ogromnej tężyźnie moralnej i niezachwianej wierze, potrzebni są nowi politycy, którzy będą społecznikami pracującymi na chwałę i pomyślność narodu, a nie tacy, którzy pracują tylko dla siebie, swoich korzyści materialnych i myślą głównie o swoim wywyższeniu. Taka postawa bowiem prowadzi naród do upodlenia, a państwo do zguby. Ze względu na szczególne przesłanie św. Andrzeja Boboli oraz jego niezwykły dar zjednywania sobie ludzi, łączenie wyznań katolickich, prawosławnych, unitów, ze względu na szczególną drogę, jaką przeszły Jego relikwie poprzez Europę Środkową, tj.: Litwę, Białoruś, Ukrainę, Włochy, Słowenię, Węgry, Słowację, Czechy oraz Polskę, powinniśmy się gorąco modlić o jego wstawiennictwo i rozeznanie drogi, którą naród polski powinien iść. Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński podkreślił wyraźnie, że: [...] dopiero odnowiona, zintegrowana wyemancypowana Europa Środkowa mogłaby się stać twórczym partnerem dla procesu integracji całej Europy. To od Rzeczpospolitej może wyjść propozycja i dla Wschodu i dla Zachodu. To środek wyznacza lewicę i prawicę, Rzeczpospolita to centrum, od którego należy zacząć budowanie. My natomiast powinniśmy mieć głęboką i niezachwianą wiarę, że wszystko możliwe jest dla tego, który wierzy, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, trzeba tylko, jak pisał Juliusz Słowacki: „z pokorą paść na kolana, aby wstać silnym Boga robotnikiem". Aby Polska dźwignęła się z upadku moralnego i nie dała pogrążyć się w otchłani zła, potrzeba nam ludzi dobrej woli, potrzeba nam zjednoczenia wszystkich działających w rozproszeniu patriotycznych organizacji narodowych, dla których Bóg, Honor i Ojczyzna stanowią najwyższe wartości. Polsce potrzeba ludzi mądrych, myślących i czujących po polsku, potrzeba pracy od podstaw, aby oświecić zaćmione i uśpione umysły naszych braci, aby wzbudzić w narodzie chęć do cierpliwej walki o zachowanie pokoju i wolności. Aby tak się stało musimy być mocni wiarą, nadzieją i miłością, musimy pamiętać, że nigdy nie wolno nam wątpić, musimy być mocni jednością działania, a o to powinniśmy prosić Patrona Jedności, którym stał się św. Andrzej Bobola. Wyniesienie św. Andrzeja Boboli na Patrona Polski jest wyraźnym sygnałem danym przez Opatrzność. Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział: „w planach Bożej Opatrzności nie ma przypadków", a Opatrzność ta mówi jak się mamy zachować, gdzie prosić o pomoc i gdzie szukać sprzymierzeńców. Zadanie duchowe jakie powinni przyjąć Polacy po ogłoszeniu patronatu św. Andrzeja Boboli to dążenie - poparte osobistą odnową moralną - do odnowy moralnej całego narodu w duchu miłości wzajemnej, jedności, zaufania i męstwa. Drogę, którą powinien iść naród polski wskazuje nam św. Andrzej Bobola swoim życiem, męczeńską śmiercią, a także po śmierci - dzięki niezwykłemu darowi, jaki posiadają Jego relikwie, jednoczące wokół siebie ogromne rzesze ludzi, łącząc ich - zarówno katolików jak i prawosławnych - we wspólnym oddawaniu czci temu wielkiemu świętemu. Łączenie się ludzi dobrej woli i wspólne działanie w duchu Ewangelii jest obecnie jedynym ratunkiem dla Polski i Europy, jest drogą do powstania Unii Narodów. Władysław Kucia |








