Nasze cele

Chcemy naprawy Rzeczypospolitej. Nasze cele to: służba ojczyźnie, obrona suwerenności, rozwój gospodarczy Polski, wspieranie rodziny, etyka oparta na katolickiej nauce społecznej. czytaj dalej...

Najnowsze filmy

RocketTheme Joomla Templates

czytaj dalej...

Zobacz naszą galerię "Na wesoło"
www.klubypatriotyczne.pl -----------------------
Reklama

Wydarzenia

No current events.

Zamów biuletyn informacyjny

imageJeśli chcesz otrzymywać nasz darmowy biuletyn elektroniczny na Twoje konto mejlowe, zapisz się na listę subskrybentów wcześniej rejestrując się na stronie. Zamów biuletyn...

Sonda

Czy Polska powinna przyjąć Traktat Lizboński?
 

Kontakt

Biuro RPN otwarte jest w każdą środę w godz. 16-18
tel./fax: (022) 618 01 05

ul. Ząbkowska 38a
03-735 Warszawa
rpn@rpn.com.pl


Warning: Parameter 3 to bot1pixeloutplayer() expected to be a reference, value given in /virtual/rpn.com.pl/public_html/libraries/joomla/event/dispatcher.php on line 136
Chcemy być patriotycznym sumieniem prawicy
Wpisany przez Administrator   
Środa, 19 Listopad 2008 11:34
Jednym z najważniejszych zagadnień w działalności Ruchu Przełomu Narodowego jest przeciwstawienie się antypolonizmowi.

Już w czasie dziwnie przedłużającej się rejestracji naszego Ruchu Przełomu Narodowego, bardzo ważną rolę w integrowaniu środowisk patriotycznych odegrała kampania przeciwgrossowa. Przypomnijmy, że wybrany prezesem RPN po jego rejestracji w dniu 10 czerwca 2008 r., profesor Jerzy Robert Nowak w okresie od 9 lutego do 30 czerwca 2008 roku odbył 64 spotkania, demaskujące katolikożercze i polakożercze kłamstwa J.T. Grossa. Spotkały się one z bardzo dużym zainteresowaniem /brały w nich udział  setki, a nierzadko nawet tysiące osób/ dzięki codziennym informacjom Radia Maryja i „Naszego Dziennika". Przyniosły one pierwszy większy triumf opcji patriotycznej w skali ogólnokrajowej od czasów przegranych przez nurt patriotyczny wyborów z października ubiegłego roku. Hochsztapler  i polakożerca J.T. Gross, jeszcze w styczniu ubiegłego roku fetowany przez Michnika i Edelmana w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim, wyraźnie zapędzony został do mysiej dziury. Obecnie wyraźnie unika  występowania w Polsce w osobnych, nagłaśnianych przez media zebraniach, aby nie spotkać się z tłumną reakcją dobrze już świadomych jego kłamstw patriotów. Nieprzypadkowo Gross odczuwa strach, on jest z natury dość strachliwy. By przypomnieć choćby to, że należał do tych osób, które najbardziej „sypały" podczas przesłuchań esbecji w 1968 roku, za co uzyskał jeden z niższych wyroków.

Po zarejestrowaniu RPN rozpoczęliśmy przyspieszone prace organizacyjne i merytoryczno-programowe. Ich wyrazem były liczne oświadczenie Ruchu Przełomu Narodowego, prezentowane głównie na stronach internetowych, a czasem również na łamach „Naszego Dziennika". Pierwszym z nich było, przygotowane na dzień 13 lipca 2008 r., oświadczenie „Pamiętajmy o ofiarach ludobójstwa na Wołyniu". Oświadczenie to ilustruje jedną z najważniejszych spraw naszej działalności - będziemy przykładać szczególną wagę do nagłaśniania tak niedopuszczalnie przemilczanych wydarzeń z polskiej martyrologii. Nie możemy pogodzić się z faktem  skandalicznego przemilczania przez lata zbrodni ludobójstwa, popełnionego przez nacjonalistów ukraińskich na Polkach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Nasze oburzenie i bardzo ostrą krytykę wywołują próby deformowania, poprzez łagodzące określenia (nie mówiąc o zbojkotowaniu obchodów tragicznej rocznicy) ze strony zarówno obecnego rządu i parlamentu RP, jak i rzecz szczególnie oburzająca ze strony Prezydenta RP. Nie będziemy ustawać w wysiłkach zmierzających do tego, by w przyszłości nie powtarzały się tak szokujące przejawy oficjalnego przemilczania męczeństwa ponad stu kilkudziesięciu tysięcy Polaków.

14 lipca 2008 r. wystosowaliśmy pierwsze oświadczenie w obronie Instytutu Pamięci Narodowej. 6 listopada 2008 r. zaś ogłosiliśmy drugie w tej sprawie, ze względu na dalej trwającą kampanię niszczenia IPN-u, dążeń do obcięcia jego budżetu, a nawet całkowitej likwidacji tej instytucji, tak potrzebnej Narodowi. Dążenia te wychodzą przeważnie ze środowisk postkomunistycznych, ale częstokroć są wspierane również przez ludzi Platformy, którzy zdradzili ideały patriotyczne (vide haniebna postawa wicemarszałka Sejmu, wiecznego kameleona Stefana Niesiołowskiego).

Podziwiamy odwagę wielu historyków IPN-u (głównie średniego i młodego pokolenia), którzy niestrudzenie dążą do odkłamania różnych kart naszej historii i zdemaskowania zdrajców, nawet najbardziej hołubionych i ustosunkowanych. Jesteśmy za przeprowadzeniem pełnej lustracji, całkowitego otwarcia akt na wzór lustracji w Niemczech Wschodnich. Opowiadamy się również  za odebraniem uprzywilejowanych emerytur nie tylko byłym oficerom UB i SB, ale także licznym, jeszcze żyjącym stalinowskim katom - prokuratorom i sędziom, odpowiedzialnym za skazywanie polskich patriotów, intensyfikacją walki z bezprawiem sądów, doprowadzenie do weryfikacji sędziów i prokuratorów.

W parze z lustracją polityczną opowiadamy się za przeprowadzeniem dokładnej lustracji majątkowej w odniesieniu do jakże licznych aferzystów, którzy okradli Naród po 1989 r. Postulujemy wprowadzenie Instytutu Badania Afer, który byłby wyposażony w grono prokuratorów i sędziów, znanych z nieposzlakowanej uczciwości i który miałby bardzo duże kompetencje.  Okradanie Narodu przez aferzystów było zbrodnią, zasługującą na równie zdecydowane śledztwa i karalność, jak polityczne zbrodnie komunistyczne.

Dwukrotnie (14 lipca i 6 listopada 2008 r.) występowaliśmy w obronie polskiego przemysłu stoczniowego. Uważamy tę sprawę za jedno z najdrastyczniejszych zagrożeń dla polskiej gospodarki. Uważamy za skandaliczną akceptację przez rząd Tuska godzących w polskie stocznie decyzji Komisji Europejskiej, prowadzącej do rozbicia polskich stoczni i przypuszczalnej wyprzedaży ich mienia za bezcen. Skorzysta na tym oczywiście głównie konkurująca z nami stocznia w Rostocku, a straci ponad 100 tysięcy polskich stoczniowców, których pozbawi się pracy. Dotkliwie stracą na tym również polskie przemysły, współdziałające ze stocznią. Obowiązkiem wszystkich polskich środowisk patriotycznych jest wywieranie nieustannej wzmożonej presji na rząd dla ratowania stoczni. Powinna być również powołana specjalna komisja sejmowa dla badania pełnej odpowiedzialności wszystkich winnych rujnowania polskich stoczni i ich ukarania. Należy tez dokładnie zbadać okoliczności, w jakich zniszczono tak duży niegdyś potencjał Polskiej Żeglugi Morskiej, doprowadzając do stanu, w którym dziś żaden statek nie pływa pod polską banderą. Podjęte musza być równocześnie kroki dla odbudowy polskiej floty morskiej. Należy przyjrzeć się dokładnie skutkom dyktatu UE wobec polskich rybaków i podjąć działania dla ich obrony. Osobny problem to bardzo trudna sytuacja polskiego górnictwa, zmuszenie Polski do importu milionów ton węgla w efekcie prowadzonej od lat destrukcji polskiego przemysłu węglowego.

Te  drastyczne problemy gospodarcze Polski, wskazują na potrzebę jak najpilniejszego przeprowadzenia gruntownego bilansu zysków i strat Polski, wynikających z fatalnego wynegocjowania naszych warunków uczestnictwa w UE.

12 sierpnia 2008 wystosowaliśmy w imieniu RPN list otwarty do kierownictwa PiS-u. Wskazywaliśmy tam na pozytywne obszary  dokonań PiS-u i deklarowaliśmy naszą trwałą gotowość do współdziałania z PiS-em w przeciwstawianiu się SLD i PO oraz  innym siłom, szkodzącym polskim interesom narodowym. Równocześnie jednak pisaliśmy  o wielu bardzo znaczących błędach PiS-u, popełnionych zarówno w czasie dwóch lat rządów, jak i po oddaniu władzy. Z zaszokowaniem obserwujemy fakt, że PiS, będący zdecydowanie największą formacją opozycyjną wobec rządów PO,  nie uczy się na popełnionych błędach i stanowi opozycję słabą i nieskuteczną, zacznie słabszą, niż opozycja dawnego PC wobec rządów Suchockiej i prezydentury Wałęsy. W zbyt wielkim stopniu ta opozycyjność ogranicza się do personalnych sporów, zamiast twardych wystąpień merytorycznych. Dochodzą do tego wręcz żenująco nagłaśniane wewnętrzne spory PiS-u (kompromitujące dyskusje wokół alimentów L. Dorna, etc.). Tym bardziej szokujące na tym tle było i jest „dziwne" milczenie PiS-u, zamiast stanowczego potępienia, zapowiedzianej przez premiera Tuska tak groźnej dla Polski prywatyzacji siedmiuset kilkudziesięciu polskich przedsiębiorstw i jednego wielkiego banku. Dlaczego PiS milczy w tak ważnej dla Polski sprawie? Czy dlatego, że wewnątrz tej partii jest jeszcze sporo liberałów, podzielających stanowisko Platformy w sprawie prywatyzacji? Natomiast w pełni podzielamy sprzeciw Prezydenta i PiS-u  wobec groźby komercjalizacji służby zdrowia.

Jak jednak wytłumaczyć milczenie kierownictwa PiS-u w sprawie niebezpiecznego zagrożenia dla Polski, jakim jest zapowiedź premiera Tuska o gotowości zaspokojenia żydowskich roszczeń materialnych wobec Polski? Czy wynika to głównie ze skrajnie prożydowskiego, kosztem polskich interesów narodowych, stanowiska prezydenta RP i jego otoczenia? Dlaczego PiS nie występuje dużo bardziej stanowczo w sprawie losu polskich stoczni? Czy jest tak dlatego, że samo PiS ma tu sporo na sumieniu, jak mu zarzucają platformowcy. Potrzebne jest otwarte wyjaśnienie tej sprawy!

Dlaczego wywodzący się z szeregów PiS Prezydent RP Lech Kaczyński w wielu ważnych sprawach wciąż stoi w rozkroku, na zasadzie „Jestem za, a nawet przeciw". Już w liście otwartym do PiS-u z 12 sierpnia 2008 wyrażaliśmy swój niepokój możliwością zaakceptowania przez Prezydenta traktatu lizbońskiego, tak szkodliwego dla interesów Polski. Zdumiewają kolejne wolty Prezydenta RP w tej dziedzinie. Z jednej strony, na szczęście dotąd, odmawia podpisania traktatu i wypowiedział się, ze nie można tego robić bez uprzedniej zmiany decyzji Irlandii. Z drugiej strony, bezpośrednio po rozmowach z Prezydentem Francji Sarkozym, Prezydent Kaczyński powiedział, że będzie namawiał Prezydenta Czech Klausa do podpisania traktatu lizbońskiego. Gdzie tu sens, gdzie logika? Jak jest pewność, że tak chwiejny w swych wypowiedziach Prezydent RP nie ulegnie naciskom Sarkoziego we wspomnianej sprawie podczas jego wizyty w Polsce w grudniu tego roku?

Wszyscy wiemy, że godzący w wolność poszczególnych narodów traktat lizboński jest ogromnym zagrożeniem dla Polski i innych narodów Europy. Rozumie to doskonale znakomity polityk czeski Vaclav Klaus, do którego w związku z tym jako RPN wystosowaliśmy w dniu 9 września 2008 r., list gorącego poparcia.  Powtarzamy  raz jeszcze - sprawa podpisania lub nie przez Prezydenta RP  traktatu lizbońskiego będzie decydującą kwestią dla obrazu tegoż Prezydenta i PiS-u w szerszej opinii publicznej. Jeśli prezydent podpisze traktat lizboński, to automatycznie straci szansę poparcia patriotycznej opinii publicznej i całkowicie przekreśli , i tak małe, szanse na ponowną reelekcję. Jeśli Prezydent odmówi podpisania, ma możliwość zwiększenia poparcia szerszej opinii publicznej. Tymczasem zadziwia chwiejność Prezydenta RP w sprawie euro, od krytyki do akceptacji  projektów Tuska zmierzających do jak najszybszego wprowadzenie Polski do strefy euro i  do nagłych zapowiedzi gotowości pogodzenia się z tymi planami . W pełni zgadzamy się ze stanowczymi wystąpieniami posłanki G. Masłowskiej i grupy europosłów, opowiadającymi się za utrzymaniem złotego. Wprowadzenie euro, poza utratą suwerenności Polski w sprawie waluty, grozi również niechybnym skokiem drożyzny.

19 sierpnia 2008 Ruch Przełomu Narodowego wystąpił z oświadczeniem przeciwko dzieleniu i dyskryminowaniu Polonii. Chodziło tu przede wszystkim o prowadzoną przez obecne platformowe koła rządowe (Sikorski, Bartoszewski i in.) i związane z nimi media, nagonką przeciwko czołowemu przywódcy Polonii południowoamerykańskiej, a zarazem od śmierci Edwarda Moskala, najbardziej znanemu i popularnemu przywódcy polonijnemu w świecie, prezesowi USOPAŁ Janowi Kobylańskiemu. W kampanii przeciwko niemu przedstawiciele rządu nie wahają się przed sięganiem do najbezczelniejszych kłamstw. Na przykład minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski publicznie stwierdził  jakoby prezes Kobylański nie został nigdy przyjęty na audiencji przez Jego Świątobliwość Jana Pawła II. Wbrew temu kłamstwu, został przyjęty przez papieża dokładnie cztery razy .  Cynicznie kłamiącemu lub tylko ignoranckiemu ministrowi Sikorskiemu możemy przesłać odpowiednie wspólne zdjęcia Jana Pawła II i prezesa Jana Kobylańskiego. Zaszokowanie budzi metoda skrajnych retorsji, zastosowanych przez ministra Sikorskiego wobec czołowych działaczy polonijnych z obu Ameryk. Trudno w pełni wyobrazić sobie rozmiary szkód, powodowanych przez taką politykę dzielenia Polonii. Jest ona tym bardziej szkodliwa, że jak dotąd, właśnie działacze polonijni, na czele z prezesem Janem Kobylańskim biorą na siebie główny ciężar kampanii przeciwko antypolonizmowi, tak zaniedbywanej przez obecny rząd i różne wpływowe środowiska w kraju. W tej właśnie sprawie nasz Ruch Przełomu Narodowego wystosował stanowcze oświadczenie z dnia 24 października 2008, potępiające trwającą od 20 lat i wciąż przybierającą na sile kampanię oczernień dziejów Polski w wielu krajach, w tym w tak liczących się państwach jak Rosja, Niemcy, Francja, Stany Zjednoczone. Ostrzegaliśmy, że ta ogromna propaganda,  pełna nierzadko plugawych goebbelsowskich kłamstw, nie pozostanie bez skutku dla naszych realnych polskich interesów. Jeśli przez dziesięciolecia będzie się bez żadnego oporu upowszechniać w większości krajów świata opinie, że Polacy jako naród są narodem bardzo uciążliwym dla wszystkich sąsiadów, agresywnym, nacjonalistycznym, antysemickim, etc., to może mieć podobny przedrozbiorowy skutek jak przygotowująca europejską opinię publiczną do rozbiorów Polski antypolska XVIII-wieczna kampania Woltera i francuskich encyklopedystów. Obecna, tak nasilająca się przy braku reakcji rządu RP, kampania antypolska w rozlicznych krajach świata jest sterowana, skoordynowana i  odzwierciedla bardzo groźny dla Polski sojusz antypolonizmów: niemieckiego, rosyjskiego i żydowskiego. Zarazem nastąpiło zepchnięcie na margines reprezentujących uczciwą postawę wobec Polski autorów z Niemiec, Rosji, Izraela, Stanów Zjednoczonych czy Francji.

Jednym z celów wspomnianej  kampanii jest przygotowanie odpowiedniego klimatu dla roszczeń żydowskich (skrajne nagłaśnianie rzekomych zbrodni polskich wobec Żydów i przedstawianie Polaków jako krwawych antysemickich katów). Ułatwi to także forsowanie roszczeń niemieckich (w Niemczech z kolei coraz bardziej mnoży się, nieraz do setek tysięcy, ilość Niemców, którzy rzekomo padli ofiarą polskich wypędzeń). W dalszej perspektywie można przewidywać działania służące  „pokojowemu"  rozczłonkowywaniu Polski, tym łatwiejsze  w Unii Europejskiej, gdzie wyraźnie preferuje się regiony ponad kraje. Czy ktoś może wykluczyć przyszłe działania mające na celu  oderwanie  od  Polski Śląska jako „polskiego Kosowa", czy stworzenie wolnego miasta Szczecina, etc.? Zapominamy wciąż również o nieustających, bardzo silnych na Białorusi roszczeniach do Białostoczcyzny, ukraińskich roszczeniach do Chełmszczyzny i przemyskiego. Kto będzie bronić Polskę, jeśli w świecie w rezultacie przemyślanej, skoordynowanej, trwającej dziesięciolecia kampanii, utrwali się czarny obraz Polski i Polaków?

Z satysfakcją odnotowujemy, że prowadzona przez prezesa RPN i kierownictwo naszego Ruchu akcja demaskowania czarnej legendy Polski za granicą, tak nagłośniona na łamach „Naszego Dziennika", wywołała już duży odzew wielu profesorów i ośmiu parlamentarzystów, w większości z PiS-u. Nie możemy zrozumieć jednak, dlaczego jak dotąd w tak ważnej sprawie nie ma żadnego stanowiska ze strony kierownictwa  PiS-u, Prawicy Rzeczpospolitej, innych partii i stowarzyszeń patriotycznych. Dlaczego milczy  Prezydent RP i jego przedstawiciele. Jak można milczeć w sytuacji tak wyraźnych zagrożeń dla Polski i Polaków. Nasz Ruch Przełomu Narodowego będzie konsekwentnie zabierał głos  w tej sprawie. Chcemy być i będziemy patriotycznym sumieniem prawicy, i będziemy piętnować nie tylko postawy anty-Polaków, ale i tak zgubne postawy bierności w podstawowych dla Narodu sprawach.

6 listopada 2008 wydaliśmy oświadczenie przeciw roszczeniom żydowskim wobec Polski. Zdajemy sobie sprawę, że rząd D. Tuska, polityka, który kiedyś uznał „polskość za nienormalność", gotów jest do maksymalnych ustępstw w tej sprawie, pomimo faktu, że te roszczenia, jak pokazywaliśmy w oświadczeniu, są pozbawione jakichkolwiek uzasadnień. Chodzi o roszczenia na sumę 65 miliardów dolarów, a według nowszych informacji z lewicowego „Przeglądu" nawet na sumę od 65 do 100 miliardów dolarów. Spełnienie tych roszczeń (premier Tusk wiosną obiecywał zaspokojenie ich przez odpowiednią ustawę już we wrześniu tego roku), groziłoby przekształceniem Polski w jeden z najuboższych krajów Europy. Ciekawe, skąd rząd weźmie pieniądze na zaspokojenie tych tak krzywdzących Polskę roszczeń w sytuacji, gdy w przyszłym  roku grozi nam upadek systemu emerytalnego, że miliony Polaków nie dostaną emerytur. Czy mamy tu znów powtórkę z charakterystycznej dla PRL-u postawy Urbana, wyrażonej w słowach „rząd zawsze się wyżywi". Na tle tak poważnych zagrożeń tym bardziej dziwi okazywane przez partie patriotyczne całkowite milczenie, całkowity brak protestu wobec groźby spełnienia roszczeń żydowskich kosztem Polski? Dlaczego w tej sprawie milczą PiS, Prawica Rzeczpospolitej, etc, etc?

6 listopada ukazało się na naszej stronie internetowej (www. rpn.com.pl) wspólne oświadczenie Fundacji SOS Obrony Życia Poczętego i RPN w sprawie ochrony życia. Akcentujemy w nim nie tylko tak ważną sprawę obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci , ale również potrzebę podjęcia wielostronnych działań dla ochrony rodzin, zwłaszcza rodzin wielodzietnych, które dziś najczęściej wegetują w potwornych warunkach materialnych. Chodzi również o polepszenie tak fatalnej dziś sytuacji demograficznej Polski - jednej z najgorszych w Europie. Zapobieżmy spełnieniu marzeń niektórych europejskich „mędrców", którzy już kilkadziesiąt lat temu proponowali dla Polski 15 milionów ludności.

W całej naszej działalności konsekwentnie wspieraliśmy i będziemy wspierać Radio Maryja, Telewizję Trwam i „Nasz Dziennik" w ich walce przeciwko monopolowi mediów, oszukujących społeczeństwo. Wierzymy, że coraz bardziej rozwijająca się Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej bardzo szybko przyczyni się do ukształtowania nowej, silnej grupy dziennikarzy, walczących o Prawdę i będzie zaczynem do tworzenia prawdziwych elit chrześcijańskich i patriotycznych. Musimy zrobić wszystko dla narodowego przebudzenia. Powstań Polsko! Alleluja i do przodu, zgodnie ze słynną maksymą twórcy Radia Maryja ojca Tadeusza Rydzyka!

 

(Prezentowane oświadczenie jest częścią działań dla przygotowania dużo szerszego programu Ruchu Przełomu Narodowego, który chcielibyśmy zaprezentować w ciągu najbliższych  miesięcy).

 

 

W imieniu Zarządu RPN

Jerzy Robert Nowak

Krzysztof Kawęcki

Władysław Kucia

Wanda Miecznikowska

Stefan Stępkowski

Ryszard Strzałkowski

 
Ruch Przełomu Narodowego
viagra cheap | viagra price | viagra supplier in the UK | order discount viagra | Purchase viagra | online viagra | information viagra | female viagra | 100 mg viagra | buy natural viagra | viagra generic | non prescription viagra | free viagra | buy viagra pills | viagra dosage | side effects of viagra | is viagra safe for women | viagra for sale | buy viagra online without prescription | viagra from USA | viagra samples